
Yogani z aypsite.org
Powinno się zacząć te lekcje od Lekcji 10 (pierwszej w tej serii) – Dlaczego Ta Dyskusja?
Pytanie: Przez 13 lat wykonywałem dżapę kilku mantr setki tysięcy razy. Jedną z takich konkretnych mantr jest „Om Namo Naaraayanaaya” – możesz znać ją jako mantrę skierowaną do Pana Wisznu. Z powodu ciągłej praktyki recytowania mantry, zauważam szczególny problem podczas medytacji AJEM: W momencie gdy zaczynam AJEM, mój umysł, przyzwyczajony do ciągłego recytowania czegoś, chwyta AJEM i kontynuuje. Jednocześnie mój umysł błądzi w inne myśli, „nawet nie rezygnując z „AJEM”. Czy powinienem uznać, że mój umysł jest przy AJEM, ponieważ ją recytuje, czy też uznać, że jest poza AJEM, bo jest w innych myślach? Jeśli powinienem uznać, że umysł jest poza AJEM i sprowadzić go z powrotem, o czym ma wtedy myśleć? Powiedziałeś, że nie powinienem rozważać znaczenia AJEM. O czym więc myśleć, skoro już recytuję AJEM? Co dokładnie masz na myśli mówiąc „medytuj na dźwięku AJEM”?
Odpowiedź: Mantra i myśli mogą być obecne w umyśle jednocześnie. Mantra może się pojawiać nawet wtedy, gdy myślimy o czymś innym. Jeśli mantra pojawia się w tle, gdy rozważamy listę zakupów, czy to medytacja? Nie, jeśli świadomie wybieramy zakupy zamiast mantry. Jeśli mantra przebiega automatycznie bez skupienia na niej, to nie jest głęboka medytacja. Medytacja polega na faworyzowaniu mantry naszą uwagą, nie na automatycznym jej powtarzaniu podczas skupienia na innych rzeczach. Chcemy automatycznie i łatwo wracać uwagą do mantry, gdy zauważymy, że nasza uwaga się oddaliła. Jeśli są myśli i mantra jednocześnie, medytacja zależy nie od obecności mantry, lecz od faworyzowania jej uwagą. Inne myśli mogą być obecne, ważne jest jednak, by faworyzować mantrę. To uwaga decyduje o procesie. Jeśli mamy nawyk faworyzowania mantry uwagą, kiedy zauważymy, że nie byliśmy skupieni, to jest właściwa medytacja.
To powinno odpowiedzieć na pytanie: o czym myśleć podczas „recytowania” mantry wewnątrz. Nie liczy się liczba powtórzeń w umyśle. Głęboka medytacja to nie jest mentalne recytowanie. To proces używania uwagi i mantry razem, by stworzyć stan w umyśle umożliwiający osiągnięcie bezruchu. Automatyczne recytowanie mantry w tle przy wykonywaniu innych mentalnych czynności nie jest głęboką medytacją. W głębokiej medytacji uwaga faworyzuje mantrę. Robiąc to przez określony czas medytacji, mantra zanika i się udoskonala. Na każdym poziomie, jaki znajdziemy w umyśle, wracamy uwagą do mantry w tej rozmytej, udoskonalającej podróży. Nim się obejrzymy, nasza uwaga jest wolna od przedmiotów, nawet od mantry. Jest to przyjemne uczucie. To jest samadhi, ósma gałąź jogi. Wtedy oddech się udoskonala, metabolizm zwalnia, a przeszkody w systemie nerwowym rozpuszczają się od wewnątrz. W głębokiej medytacji idziemy do wewnętrznej ciszy (czystej świadomości błogości). Wszystkie dobre rezultaty wynikają z tego i pojawiają się dzięki właściwemu prowadzeniu uwagi w medytacji.
Pytanie: Mam wątpliwość: Wspomniałeś w lekcjach, że sam dźwięk AJEM usuwa przeszkody w układzie nerwowym. W późniejszych lekcjach doprecyzowałeś, że dźwięk I AJEM zaczyna się od trzeciego oka, przechodzi przez kręgosłup aż do krocza. Czy w takim razie, dopóki dźwięk AJEM jest obecny w umyśle, oczyszczanie powinno się odbywać, niezależnie od uwagi, prawda? Ponadto, czy ponad oczyszczaniem samym dźwiękiem, uwaga również oczyszcza?
Odpowiedź: Traktuj mantrę jak narzędzie. Jeśli mamy młotek i nosimy go cały czas, czy wybuduje nam dom? Oczywiście nie. Potrzebne jest coś jeszcze – musimy używać młotka z umiejętnością. Mantra jest niczym, jeśli nie jest używana z umiejętnością.
To może przeczyć przekonaniom wielu osób, gdzie mantry mają rzekomo „magiczne moce” itd. Tak, różne dźwięki rezonują różnie w układzie nerwowym – dlatego różne mantry mają różne efekty. Ale to dalej tylko narzędzia i niewiele zrobią bez umiejętnego zastosowania. Mantra jest narzędziem do prowadzenia umysłu i ciała do bezruchu. To wymaga specjalnej metody używania uwagi z mantrą. Jeśli to zrobimy, uwaga będzie regularnie pozostawać sama, bez żadnych obiektów, nawet bez mantry. To najgłębszy bezruch i wtedy przeszkody rozpuszczają się w głębokiej ciszy układu nerwowego. Gdy przeszkody znikają, wewnętrzna cisza jest coraz bardziej obecna w codziennym życiu.
Dlatego medytujemy według określonej procedury. Sama mantra bez właściwego użycia uwagi, to jak młotek bez cieśli. Ty jesteś cieślą!
Guru jest w Tobie.
Lekcja Następna – Wkrótce